Kocha się mąż z żoną i jej...

Kocha się mąż z żoną i jej wymyśla:
- Ale ty jesteś brzydka. Oczy wybałuszone, krzywy nos, obwisłe piersi i jeszcze krzywe nogi. Jak ja mogłem cię chcieć?
- Ale mam chyba coś pięknego w sobie - broni się żona.
- Tak. Ale zaraz to wyjmę.

Oceń:
4.37 (75)

Komentarze (20)

Udostępnij

Zgłoś problem

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Jejowa_Wikipedia
(Marcin)

17 marca, 19:39

Vylo

Avatar Mam_Oryginalny_Nick

22 kwietnia, 15:57
Avatar Walkiria_Eir

11 lutego, 10:44

W sumie to śmieszne, bo on mówi jej jaka ona jest brzydka i jak on ją mógł chcieć, a jednocześnie ją posuwa xD

Avatar MrAnvil935

11 lutego, 11:23
Avatar BetonowyMur

Edytowano - 11 lutego, 18:52

@Walkiria_Eir: Hipokryzja, mówi o niej a sam pewnie stary dziad

Avatar Wowa_Tatarin
(Kacper)

11 lutego, 22:22

@Walkiria_Eir: Kto wybrzydza, ten nie r*cha

Avatar BetonowyMur

11 lutego, 23:12

@Wowa_Tatarin: to twój problem, ja bym swojego penisa szanował

Avatar Wowa_Tatarin
(Kacper)

12 lutego, 00:15

@BetonowyMur: Więc byś go głaskał całe życie?

Avatar BetonowyMur

12 lutego, 05:04

@Wowa_Tatarin: Lepiej go głaskać całe życie niż się puszczać z byle szmatami :)

Avatar Wowa_Tatarin
(Kacper)

12 lutego, 08:07

@BetonowyMur: Co racja, to racja. Przynajmniej nie wylosujesz choroby wenerycznej

Avatar BetonowyMur

12 lutego, 08:48

@Wowa_Tatarin: No to po co piszesz puste frazesy typu "nie wybrzydzaj"?

Avatar Wowa_Tatarin
(Kacper)

12 lutego, 08:51

@BetonowyMur: Na początku miałem wrażenie, że ta odpowiedź idealnie pasowała do wcześniejszego komentarza

Avatar baarts

11 lutego, 02:11

było

Avatar BetonowyMur

12 lutego, 14:27

@baarts: Dowody?

Avatar Antekcraftpl

12 lutego, 15:35
Avatar baarts

Edytowano - 12 lutego, 15:59

@BetonowyMur: Jedyne co mam, to moją pamięć do dowcipów.

I screena pana nad.

Avatar BetonowyMur

12 lutego, 17:36

@baarts: No i o to chodzi

Avatar baarts

12 lutego, 18:06

@BetonowyMur: Mi nie ufasz? Słusznie.

Avatar BetonowyMur

12 lutego, 20:16

@baarts: W zasadzie to nikomu nie powinno się ufać

Avatar mikinibi

13 lutego, 18:29
Możesz opublikować ten dowcip na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Kocha się mąż z żoną i jej...

Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Dowcipy":

Podgląd: Dowcipy

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Polecane dowcipy

Średnia pensja w Rosji wzrosła w 2015 roku z 11.000 rubli do 12.500 rubli, czyli z 250 Euro do 160 Euro.

Zobacz cały dowcip

Pani prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Ale tu nie ma szmaty.
- To jej poszukaj.
Jasio szuka szmaty, a pani prowadzi lekcje:
- Jak bym umarła to co byście napisali na moim nagrobku?
- Tu leży ta szmata! - woła Jaś.

Zobacz cały dowcip

Głos z radia:
- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!!

Zobacz cały dowcip

Popularne dowcipy z nowych

Generał dowiedział się, że co noc żołnierze chodzą na dziewczyny. Postanowił to sprawdzić. Poczekał aż się ściemni, wszedł do baraku, a tam pusto. Usiadł więc i czeka. Nagle wchodzi szeregowiec, patrzy na generała i zaczyna się tłumaczyć:
- Byłem z dziewczyną na randce no i jakoś tak nam czas zleciał... Randka się skończyła, a ja pobiegłem na autobus, ale mi uciekł, złapałem autostopa, ale auto po drodze się zepsuło, więc udałem się do wsi i kupiłem konia, ale ten padł na drodze, dlatego przybiegłem ile sił w nogach z powrotem do koszar.
Generał mu nie uwierzył, ale rozumiejąc młodego chłopaka, nie nałożył na niego żadnej kary.
Wbiega drugi szeregowiec, tłumaczy się w ten sam sposób.
Potem trzeci, czwarty, piąty - wszyscy tłumaczą się tak samo. Nagle wbiega szósty szeregowiec i zaczyna się tłumaczyć:
- Byłem z dziewczyną na randce no i jakoś tak nam czas zleciał... Randka się skończyła, a ja pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł, złapałem autostopa i...
- I auto się zepsuło?
- Nie, droga była zawalona martwymi końmi, nie dało się przejechać.

Zobacz cały dowcip

Do sklepu ze starociami w Jerozolimie wszedł turysta, rozejrzał się - same rupiecie bez wartości, zbiera się do wyjścia, patrzy, a tu przy drzwiach siedzi kotek i pije mleczko z miseczki. A ta miseczka - gościu oczom nie wierzy - porcelana z epoki dynastii Ming!
- Wie pan co - mówi do sprzedawcy. - Ten kotek przypadł mi do serca na pierwszy rzut oka, niech mi pan go sprzeda! Dam za niego dziesięć szekli.
- Nie mam mowy! - powiada sprzedawca. - To ulubiony kotek moich wnucząt, nie jest na sprzedaż.
- Ale ja samotny jestem, a kotek - o, widzi pan - łasi się! - od razu mnie polubił. 50 szekli dam.
- Wykluczone, wnuczęta by się zapłakały.
Turysta jednak nie odpuścił, w końcu kot poszedł za tysiąc szekli.
Gość wziął kota pod pachę, zmierza do wyjścia, ale w ostatniej chwili zatrzymuje się i powiada:
- Wygląda na to, że kotek jest przywiązany do swojej miseczki. Pewnie by mu było za nią tęskno. Chciałbym ją kupić - dziesięć szekli dam.
- A nie, nie! - mówi sprzedawca. - Miseczka jest z epoki Ming i jest warta dwa miliony dolarów... A takich kotów po tysiąc szekli to ja już osiemdziesiąt sprzedałem.

Zobacz cały dowcip

Tonący statek. Członek załogi mówi do kapitana:
- Kapitanie, statek tonie, musimy uciekać!
Na co kapitan:
- Kapitan idzie na dno ze swym statkiem... A więc mianuję cię kapitanem tego statku!

Zobacz cały dowcip