Przyszła do mnie dziewczyna na noc, mamy po 18, więc wszystko legit. Leżymy w łóżku nadzy, już tak się zbieramy, żeby przejść do rzeczy, gdy nagle drzwi się otwierają, wchodzi mój ojciec w bokserkach, ciągnie za sobą kołdrę i mówi:
- „Jasiu, jakoś mi strasznie, mogę się z wami położyć?" - i kładzie się obok nas.
Przykrywa się... leży...
My z dziewczyną w totalnym szoku.
A on się odwraca i mówi:
„No i co ku*wa, rozumiesz teraz, jak to jest? Jak my z matką tak leżeliśmy, to ty jeszcze w wieku 9 lat przyłaziłeś do nas spać, bo było ci strasznie!"
- Dzień dobry, chciałem skorygować stan licznika.
- O ile chce pan go zmniejszyć?
- Ja chcę zwiększyć.
- O przepraszam, nie poznałem pana posła!
Dwaj goście piją w knajpie:
- A wiesz, że mój kolega ma złoty kibel?
- E tam, nawalony już jesteś, porcelanowy to rozumiem, ale nie złoty!
- Serio, ma taki. Możemy iść do niego...
- Serio? To chodźmy.
Jeden prowadzi drugiego pod adres, puka a drzwi, otwiera kilkuletni chłopczyk i woła w głąb lokalu:
- TATO przyszedł ten pan, który ci nasrał do waltorni!
Dwa małżeństwa spotkały się w restauracji:
- My z żoną jesteśmy już 2 lata szczęśliwi.
- Roman, jesteśmy małżeństwem już od DWUDZIESTU!!!
- Tak, ale szczęśliwe były dwa.
Dorastający Jasio pyta taty
- Tato! Bo małżeństwo to podobno taka loteria. To prawda jest?
- Nie, Jasiu. Na loterii masz przynajmniej jakąś szansę!
Sprawdzając wiadomości religijne dzieci idących do I komunii, siostra katechetka usłyszała taką wersję przykazania:
- Nie pożądaj żadnej żony bliźniego swego!
- Pomyśl, Damianku! Coś ci się pomyliło.
Damian po chwili.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno!
- Słyszałeś, że nasz kierownik zmarł?
- Tak.
- Tak się zastanawiam, kto jeszcze od nas nie żyje...
- Co masz na myśli, jak to kto jeszcze?
- Bo w nekrologu napisali: „Wraz z jego śmiercią straciliśmy jednego z naszych najlepszych pracowników”.
Na lekcji religii pani się pyta dzieci:
- Kto wie gdzie jest Pan Bóg?
Zgłasza się Jasiu:
- W mojej łazience.
- Jasiu dlaczego tam sądzisz?
- Bo jak rano wstaję to słyszę jak mama mówi: " Boże, znowu tam siedzisz!"
- Czego szukasz, Piękna Kobieto?
- Chcę żyć z kimś, kto odmieni moje życie!
- Moje życie, mojego życia, mojemu życiu...
- Co to za zgromadzenie?
- Konferencja na temat przekładu literatury.
- Rozumiem. To wiele tłumaczy.
- Mówiłeś że uda się na bank, że mamy to jak w banku!
- I nadal tak uważam.
- Przecież się nie udało!
- To ty ufasz bankom? Bo ja nie.
Biskup przyjeżdża do szkoły specjalnej. Pyta dzieci kim chciałyby być w przyszłości.
Nagle Jasio:
- Ja to bym chciał być biskupem.
- No ale to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić.
- No to chodzę.
Raz mój ojciec nakrył mnie in figlach z dziewczyną w moim pokoju, ale powiedział:
- Dobra, nic mamie nie powiem, to będzie nasz mały sekret.
Następnego dnia jemy całą rodziną śniadanie, nagle matka mnie pyta:
- Synu, skąd masz malinkę na szyi?
- To jest nasz mały sekret z ojcem - odpowiedziałem.
Dzwoni domofon:
- Kto tam ?
- Ja do wymiany okien.
- Już przyszedł jeden pan i wymienia.
- To ja. Wypadłem.
Sędzia pyta prostytutkę na rozprawie:
- Kiedy pani rozpoznała, że był to gwałt?
Prostytutka przez łzy:
- Gdy w banku powiedzieli, że czek jest bez pokrycia!
Marek spotyka na ulicy smutnego Darka:
- Stary, co się stało?
- Teściowa była w Egipcie i jadąc na wielbłądzie wjechała w przepaść.
- Nie mów, że po mamusi płaczesz!?
- Mi wielbłąda szkoda, toż to takie miłe zwierzę...
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
- Tatusiu, jak byłeś mały, to dostawałeś od swojego taty lanie? - pyta synek.
- Oj, dostawałem!
- A dziadek od swojego taty?
- Jeszcze jak!
- A pradziadek?
- Jasne! Czemu o to pytasz?
- Bo zastanawiam się, kto to kiedyś zaczął...
Mąż mówi do żony:
- Zdejmij majtki, bo zaraz przyjdzie hydraulik.
- A co, nie mamy już pieniędzy?
- Z kaloryfera k***a zdejmij!
- Niech pan mnie bada ostrożnie, jestem dziewicą.
- Ja tu żadnego dziewictwa nie widzę.
- Może od tamponu straciłam?
- To niech pani powie swojemu tamponowi, że jest pani w ciąży.