Logowanie rejestracja >

Login Hasło

nie możesz się zalogować?

Dowcipy - Humor z zeszytów

Zarejestruj się, a raz na jakiś czas wyślemy Ci dowcipy na email.

Z dzienniczków uczniowskich:
Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy.
Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu.
Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag.
Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag.
Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc, że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.

Oceń:
4.16 (352)

173

Autor: tomekj505

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Zginął pies z czarnym ogonem, do którego była przywiązana chora osoba.

Oceń:
2.70 (280)

54

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Tej jesieni widziałem klucz odlatujących żyraf.

Oceń:
2.24 (320)

44

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Alkohol nie ma blasku, ale jak ktoś się go napije, to mu oczy świecą.

Oceń:
2.94 (240)

56

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Pot spływał po nim od stóp do głów.

Oceń:
3.19 (236)

51

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Obyczaj nakazuje, że kapitan spuszcza się ostatni.

Oceń:
3.73 (217)

57

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Na łące leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień.

Oceń:
3.61 (225)

52

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.

Oceń:
2.74 (143)

8

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.

Oceń:
3.11 (134)

27

Autor: Titanic33

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Pierwsi Słowianie, gdy chcieli rozpalić ogień, pocierali krzemień o krzemień, a pod spód kładli stare gazety.

Oceń:
3.39 (220)

69

Autor: PaNiKaRkA

Kategoria: Humor z zeszytów

# Link bezpośredni

Polecane dowcipy

Pewnego razu, w latach 60-tych, w Wielkiej Brytanii zorganizowano na dworze Królowej Matki raut dla ambasadorów i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła ... bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie. Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji. Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec, znowu puściła bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stąd te odgłosy, że bardzo przeprasza itd. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie Królowej. Za parę minut Królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KRÓLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE!

Ocena: 4.69 (113)

Kategoria: Polak, Rusek i inni

W wagoniku kolejki na Kasprowy turysta konwersuje z góralem:
- Baco, a co by było, gdyby ta lina się urwała?
- A to by było.... trzeci roz w tym tygodniu..

Ocena: 4.77 (185)

Kategoria: Baca

Blondynka kupiła sobie drogie kosmetyki odmładzające. Po jakimś czasie pyta męża:
- Kotku, na ile lat wyglądam?
- Patrząc na twoją cerę dałbym ci 18 lat, na figurę - 21, na włosy 23...
- Kochany jesteś!
- Poczekaj jeszcze nie skończyłem dodawać...

Ocena: 4.55 (316)

Kategoria: Blondynki

Popularne dowcipy z nowych

Co robiłby teraz Mandela gdyby żył?
Drapałby w wieko.

Ocena: 2.49 (197)

Kategoria: Różne

Otwarcie olimpiady, na mównicę wchodzi Putin:
O, O, O, O, O!
Chwila konsternacji. Nagle asystent mówi:
- Władimirze Władimirowiczu, to symbol olimpijski. Tekst macie niżej...

Ocena: 3.85 (200)

Kategoria: Różne

Kowalczyk i Bjorgen jedzą śniadanie. Kowalczyk pyta:
- Napijesz się herbaty?
Cisza.
- Napijesz się herbaty?
Cisza.
- Napijesz się herbaty?
- Ach, poproszę. Nie słyszałam cię, byłam za daleko.

Ocena: 3.80 (220)

Kategoria: Różne